Nie maj±c samochodu, a wyjeżdżaj±c pod namiot za granicę, należy z jednej strony
zabrać wszystko to, co może okazać się niezbędne,
z drugiej natomiast - nie brać zbyt wiele. Trzeba mieć ¶wiadomo¶ć, że z plecakiem, który spokojnie może ważyć 15kg, zdarzy nam
się nie tylko jechać poci±giem, czy stopem, ale także i¶ć i to niekiedy spory kawałek.
Zacznijmy od plecaka. Oczywi¶cie musi być i duży i lekki i, co nie mniej ważne, wygodny. Nie polecam natomiast zamiast większego plecaka
brać w rękę jakie¶ torby, czy reklamówki, co najwyżej namiot. Jeżeli mamy już odpowiedni plecak, możemy zacz±ć się pakować. Nie podam tu
całej listy nabytków, jakie należy zabrać - każdy wie, że przydadz± się, na przykład, skarpetki, szczoteczka i pasta, obie do zębów.
- Spanie
- Namiot. I nad ¦ródziemnym Morzem noce bywaj± chłodne (a i deszcz czasami spadnie), więc spanie pod chmurk± nie jest zalecane.
Naturalnie potrzebny będzie namiot. Jaki? Godne polecenia s± namioty typu "iglo", w których można nie tylko leżeć, ale i siedzieć,
co może być przydatne, na przykład, w czasie deszczu. Jego rozmiar natomiast zależy od tego, ile osób zamierza w nim spać, choć nie tylko
osób - a bagaż to gdzie? Wprawdzie, na większo¶ci kempingów, na których byli¶my, było bardzo spokojnie - przeważali ludzie w ¶rednim
wieku z dziećmi i starsi - decydowali¶my więc zostawiać bagaże na zewn±trz. Niemniej nie można tego z góry przewidzieć, a spanie z
bagażami pod głow± lub z wystaj±cymi z namiotu nogami, nie jest, wierzcie mi, zbyt komfortowe. Rozwi±zaniem
s± namioty z zamykanym przedsionkiem, do którego można włożyć bagaże.
- Karimata. Chociażby najtańsza, ale jest niezbędna. Nie tylko może służyć do spania, ale i do
siedzenia przed namiotem. Choć s± też o szeroko¶ci 60cm, większo¶ć ma 50cm, co stanowi minimum konieczne.
- Dmuchany materac. Podczas drugiej z wypraw zamiast karimat wzięli¶my
materace. Można je kupić za cenę od 15-30zł. Zwykle złożone nie zajmuj± dużo miejsca, nie s± też zbyt ciężkie
(trzeba na to zwrócić uwagę przy zakupie), natomiast gwarantuj± NIEPORÓWNYWALNIE większy komfort spania.
Jedyna wada jest taka, że przy zmianie miejsca pobytu trzeba je nadmuchać/opróżnić. Nie zajmuje to jednak
więcej niż 5-10 minut, a i płucka się wyćwicz± :) - wysiłek warty komfortu.
- ¦piwór. To się chyba rozumie samo przez się. Jest to rzecz niezbędna. Nawet je¶li suwak jest
popsuty (jak u mnie!), robi za kołdrę.
- Jasiek. Opcjonalnie - można się bez niego obej¶ć i spać bez, b±dĽ kład±c głowę na ubraniach,
jak kto woli.
- Ubrania
- Oto co bym proponował: 1 para długich spodni, najlepiej ciemnych. Nawet nad samym Morzem ¦ródziemnym bywaj± (rzadko)
chłodne noce. No i jeszcze droga przez Polskę i Niemcy!
- Krótkich można wzi±ć 2 pary - trzeba pamiętać, że nawet podczas snu, dobrze jest mieć przy sobie dokumenty i
pieni±dze. Zwykle piżamy nie maj± odpowiednich kieszeni - więc spałem w krótkich spodenkach.
- Lekka kurtka (typu Alpinus) i polar (zamiast bluz - jest chyba bardziej uniwersalny)
- Obuwie - adidaski, sandały (uniwersalniejsze od klapków - nadaj± się zarówno na plażę, jak i na podróż)
- Jakie¶ nakrycie głowy
- Kosmetyki
- Kremy do opalania. Przydatny jest jeden ze słabszym filtrem - do opalania, i jeden mocniejszy
(nawet 60) - gdy już się zbytnio opalili¶my. Musi być pod ręk±, tak aby był zawsze dostępny - na przykład podczas stopowania, które rzadko odbywa się w
cieniu.
- Zamiast mydeł, lepiej wzi±ć żel pod prysznic - jest wydajniejszy i starczy na dłużej, a pakuj±c
się trzeba przecież oszczędzać miejsce, żeby wszystko się zmie¶ciło!
- Warty polecenia jest dezodorant w kulce - zajmuje mniej miejsca i jest bardziej wydajny, ale, uwaga!,
zdarzyło mi się, że się wylał!
- Dobrym pomysłem jest też zwykły krem Nivea - od Słońca skóra szybko się wysusza, a po nałożeniu
kremu nie widać prawie, że skóra schodzi.
- Sprzęt
- Telefon i ładowarka - jasna sprawa.
- Latarka - w nocy w namiocie niezast±piona + komplet zapasowych baterii.
- Jaki¶ nóż à la scyzoryk czy przecinak.
- Nie zapomnijcie aparatu!
- Jedzenie
- To najtrudniejsza kwestia. Na pocz±tek zastawa. Przydatne s± talerzyki jednorazowe - zajmuj± mało miejsca, nie trzeba zmywać. Najlepiej dwa razy więcej sztuk, niż
przewidzianych dni.
- Sztućce - widelec, nóż, łyżka
- Kubek lub szklanka, garnek na tyle duży, żeby zmie¶cił się makaron czy ryż.
- Herbata, cukier, sól (przydatna do ryżu i makaronu - wystarczy 200g)
- Ryż. Ja wzi±łem na 3 tygodnie 8 paczek (pozostałe 2 osoby podobnie)(nie zjedli¶my wszystkiego).
- Makarony. Tego miałem 4 paczki (pozostali podobnie)(również nie zjedli¶my wszystkiego).
- Sosy do makaronu i ryżu
- Zupki
- Pasztety (w opakowaniach z tworzywa)
- Jaka konserwa, np. paprykarz.
- Serki topione
- Ser żółty w małych porcjach - tak, żeby zje¶ć na raz - szczelnie zamkniętych (spokojnie wytrzyma
z 5 dni)
- 2 paczki paczkowanego, pokrojonego chleba - też wytrzyma ze 4 dni
- Nie brać za dużo bułek, kanapek na drogę - już drugiego dnia robi± się suche i nieapetyczne.
Lepiej mieć na wierzchu paczkę chleba i pasztecik.
- Jeżeli chodzi o owoce, jabłka nieĽle się trzymaj±
- Jogurt pitny
- Alkohol we Francji w supermarketach jest tani (może oprócz wódek) - nie ma co dĽwigać
- Różne
- Przewodnik po Francji typu Pascal
- Mapa drogowa Francji - najlepiej w skali poniżej 1:1 000 000
- Okulary przeciwsłoneczne
- Jeżeli kto¶ na co¶ choruje - leki, je¶li kto¶ ma alergię - też dobrze co¶ wzi±ć. Uczulony jestem na pyłki traw,
zbóż i roztocza, ale we Francji nie dopadało mnie kichanie.
- Gaz typu Karimora - z gwintem nakręcanym. Butla taka (większa od najmniejszej) kosztuje 26-28zł (pytać w sklepach sportowych).
S± małe i lekkie. Jedna wystarczy może na 6-8 porz±dniejszych gotowań. Rzecz niezbędna, jeżeli zamierza się jadać co¶ na ciepło.
Gorzej z palnikiem - to już wydatek około 80zł (lepiej od kogo¶ pożyczyć).
- Co¶ na owady, plasterki, co¶ na przeziębienie
- Napój typu Pluszzz - znów: mało miejsca potrzebuje, a wydajne.
- Zapalniczki do gazu/papierosów/dezodorantu (do wypalania mrówek w namiocie :))
- Papierek E111 z NFZ - ubezpieczenie za granic±, ale nie NW. Poza tym, trzeba się nalatać z papierami, żeby załatwić druk E111
- Lepszym rozwi±zaniem jest karta EURO<26 (oczywi¶cie, jeżeli ma się mniej niż owe 26 lat). Wprawdzie we Francji i Niemczech system
zniżek na t± kartę nie funkcjonuje, niemniej gwarantuje całkowite, całoroczne ubezpieczenie w Europie i na ¶wiecie (NW,
koszty leczenia;
nie trzeba się też ubezpieczać dzięki temu na uczelni), kosztuje 60zł. Dodatkowo zapewnia sporo zniżek w Polsce, np. w EMPIK-ach 5%.
- Paszport. Przekraczałem granicę na dowód, ale lepiej wzi±ć też paszport.
- Portfel!
- Dla rozrywki - karty do gry
- co¶ do pisania, kartki i koszulka (folia - taka na kartki). Gdy, stopuj±c, na br±zowym kartonie
napiszemy nazwę miejscowo¶ci, nie będzie ona widoczna. Lepiej wzi±ć zeszyt A5 - jego wyrwane kartki
rozłożyć na A4, napisać markerem (choć długopis też wystarczy, tylko wypełnianie długopisem jest męcz±ce, wiem, bo nie mięli¶my markera) cel naszej podróży i
włożyć w koszulkę. Za kartkę można włożyć mapę i zeszyt - kartka nie będzie się gięła a i zawsze "niezbędnik autostopowicza" będzie pod ręk±. Na takiej, wydawałoby się małej kartce, spokojnie można napisać, np. Besançon, Mulhouse albo Marseille
- zmie¶ci się i będzie dostatecznie dobrze widoczne.
Do góry
|