Miałem na drugim roku zajęcia z psychologii, zajęcia, jak na psychologię, niemiłosiernie nudne, a to za
spraw±
naszej pani magister. Posiadła ona niezwykł± zdolno¶ć opowiadania przez godzinę tego, co można powiedzieć w pięć minut. Nic więc dziwnego,
że każdy porz±dny student, ażeby nie tracić czasu, musiał się czym¶ zaj±ć. Zwykle odrabiało się prace domowe, pisało
zadane wypracowania, czytało, niekiedy nawet grało w statki. I to wła¶nie na tych hipernudnych zajęciach przychodziły mi do głowy
niezwykłe pomysły, dlaczego akurat wtedy - pozostaje to zagadk±. Być może przyczyna takich ol¶nień tkwiła w jakiej¶ hipnotycznej mocy brzmi±cego w tle, monotonnego głosu pani psycholog. Tak czy siak, na jednych z takich zajęć wpadłem na pomysł stworzenia alfabetu
swoim kształtem przypominaj±cego... falę. Pod koniec wykładu alfabet był już gotowy.
Po przyjrzeniu się efektom pracy, stwierdziłem, że dziadostwo, które stworzyłem, jest cholernie trudne do
rozszyfrowania, a to z kilku powodów. Po pierwsze, nie wiadomo z ilu "liter" składa się wyraz zapisany owym alfabetem - nie można więc
przypisać pewnym znakom, na chybił trafił, jakich¶ liter. Po wtóre, nie wiadomo z ilu "fal" składa się jedna litera - czy tylko z jednego
"brzuszka", czy też może już z jednej małej fali, a może jeszcze co¶ więcej. I do tego te wszystkie dziwne akcenty.
Postanowiłem nie ujawniać "klucza" do rozkodowania tegoż alfabetu. Niemniej, poniżej umieszczam próbkę długiego
zdania zapisanego nowym alfabetem. Byłbym bardzo rad, gdyby kto¶ spróbował go rozpracować. Dla ułatwienia jeden wyraz zapisany moim alfabetem
będzie odpowiadać jednemu "tradycyjnemu" wyrazowi (choć dla utrudnienia mógłbym wprowadzić odpowiedniki odstępów i wszelkich znaków
przestankowych, przez co jedno zdanie, albo i cały tekst, byłoby zapisane "ciurkiem").
Oto i on:
|